Wszystko, co dzieje się na koncie - klienci, zadania, faktury, strony, poczta, kampanie - agent robi bez żadnej integracji, bo to jego miejsce pracy. Do systemów spoza konta potrzebuje dostępu: adres API i token wklejacie raz w konektorze, a agent woła go po nazwie metody.
Konektor zakłada się raz, w kilka minut. Klucz zostaje po stronie serwera i nigdy nie trafia do modelu.
Konektor to zapisane na koncie połączenie z zewnętrznym API: adres, sposób autoryzacji i lista operacji, których wolno użyć. Agent nie widzi klucza i nie może wyjść poza to, co jest na liście.
Adres API, rodzaj autoryzacji i klucz. Klucz zapisuje się zaszyfrowany i nie pokazuje go już żaden ekran ani żadne API.
Każda operacja ma nazwę, ścieżkę i parametry. Agent może zawołać tylko to, co jest na liście - nie ma sposobu, żeby wysłał do tego API cokolwiek innego.
W zadaniu pisze się zwykłym zdaniem, co ma się stać. Agent tłumaczy to na wywołanie konektora i dostaje gotową odpowiedź.
Wywołanie jest podpisane agentem i widoczne w historii konta, razem z tym, co wróciło. Przy zadaniu zostaje pełny zapis przebiegu.
Wyłączony konektor to koniec dostępu do tego systemu. Bez zmieniania haseł i bez szukania, komu jeszcze klucz wyciekł.
POST /connectors/cloudflare/dns_update
{ "zone": "kovalski.ai", "name": "www", "content": "203.0.113.10" }
200 OK rekord zaktualizowany, propagacja do 60 s
# agent nie zna klucza do Cloudflare. Zna nazwę metody.
Lista nie jest zamknięta i nie musi być. Konektor powstaje z dokumentacji API, więc każdy system, który ma publiczne API i klucz, da się dołożyć. Poniżej to, o co pytają najczęściej.
Agent przepina rekordy po wdrożeniu, zakłada subdomenę pod nową stronę, czyści cache i pilnuje terminów odnowienia.
Pobiera koszty i konwersje, zatrzymuje kampanie bez wyników, przygotowuje raport tygodniowy i zostawia go w zadaniu.
Zbiera ruch, pozycje i widoczność w jednym miejscu, zamiast przeklejania z pięciu paneli. Sam zauważa spadki.
Sprawdza zamówienia i stany magazynowe, uzupełnia opisy, reaguje na zwroty i przenosi dane do CRM.
Kojarzy wpłaty z fakturami, wyłapuje nieudane odnowienia subskrypcji i zakłada sprawę windykacyjną.
Wystawia i pobiera dokumenty, wysyła je do KSeF, dopina UPO do sprawy klienta i pilnuje niezapłaconych.
Zamawia etykiety, sprawdza statusy przesyłek i odpisuje klientowi, gdy paczka utknie u przewoźnika.
Wrzuca podsumowanie tam, gdzie zespół pracuje, wysyła SMS z przypomnieniem, odbiera zgłoszenia z czatu.
Umawia terminy, dopisuje wiersze do arkusza, odkłada załączniki do właściwego katalogu i podsyła dokument do podpisu.
Zakłada zgłoszenie z opisu błędu, sprawdza status wdrożenia, przenosi pliki do chmury i raportuje, co poszło nie tak.
Gotowe konektory do modeli językowych: agent korzysta z nich do streszczeń, klasyfikacji i wyszukiwania po treści.
System magazynowy, panel produkcyjny, stare API napisane wewnętrznie. Jeśli ma adres i dokumentację, nadaje się na konektor.
Zlecenie pisze się jak do współpracownika. Kovalski sam decyduje, których konektorów użyć i w jakiej kolejności, a na końcu oddaje zadanie człowiekowi.
Agent zmienia rekordy A i CNAME w Cloudflare, czyści cache, sprawdza, czy strona odpowiada pod nowym adresem, i dopisuje w zadaniu, co zmienił. Certyfikat i stare rekordy zostawia do akceptacji człowieka.
Pobiera koszty i konwersje z Google Ads i Meta Ads, zestawia je z Waszą sprzedażą, wypisuje kampanie bez ani jednej konwersji i proponuje, które zatrzymać. Sam nie wyłącza, dopóki mu nie pozwolicie.
Bierze wystawione faktury, wysyła je do KSeF, dopina UPO do sprawy klienta, a dokumenty odrzucone opisuje na liście z powodem odrzucenia.
Sprawdza w Shopify zamówienia bez wysyłki dłużej niż dwa dni, zestawia je ze stanem magazynu, zamawia etykiety InPost dla gotowych i pisze do klientów, na co czekają pozostałe.
Zbiera nowe zgłoszenia, wpłaty i zadania po terminie, formatuje to w jedną wiadomość i wysyła na kanał zespołu o ósmej rano.
Podpięcie zewnętrznego systemu do agenta to decyzja o dostępie. Dlatego konektory są zbudowane tak, żeby ten dostęp był wąski, widoczny i odwracalny.
Token jest zaszyfrowany i nie wychodzi w żadnej odpowiedzi API. Agent podaje nazwę metody i dostaje wynik, nigdy sam klucz.
Konektor udostępnia dokładnie te metody, które ktoś świadomie dopisał. Reszta API pozostaje poza zasięgiem agenta.
Każdy system ma własne połączenie. Wyłączenie jednego nie rusza pozostałych, a agent od razu przestaje mieć tam dostęp.
Każde wywołanie jest podpisane agentem i ma datę. Widać, kiedy sięgnął na zewnątrz i po co.
Poza konektorami agent działa swoją rolą na koncie. Nie ma dostępu do modułów, których mu nie daliście.
Gdy zewnętrzny system cofnie dostęp, konektor wyłącza się sam i pokazuje powód, zamiast odpytywać w kółko.
Nowy konektor to adres API, sposób autoryzacji i lista metod. Jeśli Wasz system ma dokumentację, zwykle wystarczy jeden dzień, żeby agent mógł z niego korzystać. Napiszcie, z czym chcecie go połączyć i co miałby tam robić.
Dotyczy też systemów wewnętrznych, bez publicznej dokumentacji - wystarczy, że ktoś u Was wie, jak się do nich odpytuje.